Budowa pomnika Ofiar Wołynia na terenie miasta Kozienice
Tragiczne wydarzenia na Wołyniu z lat 1943–1944, nazywane zbrodnią wołyńską, wciąż pozostają jedną z najboleśniejszych ran w polskiej pamięci historycznej. Przez dziesięciolecia temat ten był marginalizowany lub przemilczany – dopiero ostatnie lata przyniosły wyraźniejsze upamiętnienia w przestrzeni publicznej: pomniki, tablice, marsze pamięci, nabożeństwa. W ten ogólnopolski proces wpisuje się inicjatywa budowy pomnika Ofiar Wołynia na terenie gminy Kozienice.
Społeczny Komitet – pamięć oddolna
28 sierpnia powołano Kozienicki Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Wołynia. To inicjatywa całkowicie oddolna, zainicjowana przez mieszkańców, działaczy społecznych oraz osoby od lat zaangażowane w przywracanie pamięci o Kresach. Celem Komitetu jest zebranie środków i doprowadzenie do wzniesienia monumentu upamiętniającego ofiary zbrodni wołyńskiej na terenie gminy Kozienice.([Facebook][1])
W swoich komunikatach członkowie Komitetu podkreślają, że pomnik ma być przede wszystkim symbolem pamięci, prawdy i szacunku dla niewinnych ofiar – kobiet, mężczyzn, dzieci, duchownych, polskich rodzin zamordowanych tylko dlatego, że byli Polakami. Ma to być miejsce modlitwy, zadumy, refleksji, ale także edukacji historycznej dla młodego pokolenia.
Dlaczego właśnie Kozienice?
Kozienice i ziemia kozienicka nie leżą na dawnych Kresach Wschodnich, ale dla wielu mieszkańców to właśnie tu po wojnie znalazły schronienie rodziny wypędzone z Wołynia i innych regionów dzisiejszej Ukrainy. Część z nich osiadła tu na stałe, inni tylko przez Kozienice przejeżdżali – jednak pamięć o rodzinnych stronach, o spalonych wsiach i zamordowanych bliskich, została.
Budowa pomnika jest więc formą symbolicznego powrotu pamięci Kresów do współczesnego miasta. To także wyraz solidarności z wszystkimi, którzy utracili swoje domy i bliskich, a przez lata nie mieli gdzie zapalić świeczki i pomodlić się za ich dusze pod jasno nazwanym, jednoznacznym znakiem pamięci.
Wpisanie w szerszy nurt upamiętnień
W ostatnich latach w Polsce powstaje coraz więcej miejsc poświęconych ofiarom zbrodni wołyńskiej. Jednym z najgłośniejszych przykładów jest monumentalny pomnik „Rzeź Wołyńska” autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego, odsłonięty w 2024 r. w Domostawie na Podkarpaciu. Monument, ukazujący w drastycznym, ale realistycznym symbolu skalę okrucieństwa, przyciągnął tysiące uczestników uroczystości i stał się ważnym punktem dyskusji o formach upamiętnienia tragedii.
Kozienicki pomnik będzie zapewne skromniejszy, ale wpisze się w tę samą ideę – przywracania należnego miejsca ofiarom w polskiej pamięci zbiorowej. Jego powstanie to także jasny sygnał, że pamięć o Wołyniu nie jest sprawą wyłącznie wielkich miast czy miejsc bezpośredniej kaźni, lecz dotyczy całej Polski.
Edukacja i wychowanie poprzez pamięć
Inicjatorzy budowy pomnika zapowiadają, że nie będzie on jedynie „milczącą rzeźbą”. Wokół monumentu planowane są:
- uroczystości rocznicowe 11 lipca – w rocznicę tzw. „Krwawej Niedzieli”,
- spotkania świadków historii, potomków Kresowiaków i historyków,
- działania edukacyjne dla szkół – lekcje historii, konkursy, projekty szkolne,
- modlitwy w intencji ofiar i pojednania między narodami.
Tak rozumiany pomnik ma stać się żywym miejscem pamięci, w którym historia spotyka się z teraźniejszością, a wspomnienie krzywd nie prowadzi do nienawiści, lecz do refleksji i odpowiedzialności za przyszłość.
Pamięć, która nie wyklucza dialogu
Zbrodnia wołyńska była ludobójstwem dokonanym na polskiej ludności cywilnej. Jednocześnie współczesne relacje polsko-ukraińskie, ukształtowane przez dramat II wojny, lata komunizmu oraz dzisiejszą sytuację geopolityczną, są skomplikowane. Dlatego twórcy inicjatywy podkreślają, że budowa pomnika nie jest skierowana przeciwko współczesnym Ukraińcom, lecz ma na celu nazwanie prawdy, oddanie hołdu ofiarom i przypomnienie, do czego prowadzi nienawiść etniczna i nacjonalistyczny fanatyzm.
Prawdziwe pojednanie – zarówno w wymiarze osobistym, jak i narodowym – jest możliwe tylko wtedy, gdy buduje się je na fundamencie prawdy. Pomnik ma być więc także przestrogą, by nigdy więcej nie dopuścić do podobnych zbrodni.
Rola samorządu i mieszkańców
Choć Komitet ma charakter społeczny, powodzenie całego przedsięwzięcia będzie zależeć również od współpracy z władzami miasta i gminy. Konieczne jest:
- wskazanie odpowiedniej lokalizacji – godnej rangi upamiętnienia, a zarazem dostępnej;
- uzgodnienie formy architektonicznej z miejskim planem przestrzennym i konserwatorem zabytków (szczególnie jeśli pomnik miałby stanąć w reprezentacyjnej części Kozienic);
- formalne zgody administracyjne i wsparcie organizacyjne przy uroczystościach.
Z kolei mieszkańcy mogą włączyć się nie tylko poprzez datki finansowe, ale też udział w konsultacjach dotyczących projektu, pracach organizacyjnych, tworzeniu bazy świadectw rodzinnych czy archiwaliów kresowych. To szansa na wspólnotowe doświadczenie, które zbliża ludzi wokół idei pamięci o ofiarach.
Jak może wyglądać pomnik?
Na obecnym etapie inicjatywa jest w fazie organizacyjno-koncepcyjnej. Ostateczny kształt pomnika zapewne będzie efektem konsultacji z artystami, historykami, duchowieństwem oraz mieszkańcami Kozienic. Można jednak wskazać kilka elementów, które często pojawiają się przy tego typu upamiętnieniach w Polsce:
- krzyż – jako znak wiary ofiar i symbol chrześcijańskiego przebaczenia,
- motyw ognia lub zniszczonego domu – obraz spalonej wsi, tak charakterystyczny dla zbrodni wołyńskiej,
- nazwy miejscowości kresowych – na ścianie pamięci lub tablicach,
- symboliczne postaci – kobieta z dzieckiem, rodzina, postać księdza lub żołnierza samoobrony.
Niezależnie od ostatecznego projektu, kluczowe będzie zachowanie godności i czytelności przekazu – tak, aby pomnik przemawiał zarówno do tych, którzy mają w rodzinie ofiary Kresów, jak i do młodych ludzi znających ten temat jedynie z podręczników.
Pomnik jako zadanie dla całej wspólnoty
Budowa pomnika Ofiar Wołynia w Kozienicach to nie tylko projekt infrastrukturalny. To zadanie dla lokalnej wspólnoty, która poprzez ten gest może pokazać, że pamięć o przeszłości nie jest dla niej jedynie historią z książek, ale realnym zobowiązaniem.
Jeśli inicjatorom uda się połączyć wrażliwość historyczną, odpowiedzialność za słowo i obraz oraz otwartość na dialog, Kozienice zyskają miejsce szczególne – punkt odniesienia dla wszystkich, którzy chcą modlić się, wspominać i uczyć na błędach tragicznej historii.
Pomnik Ofiar Wołynia na kozienickiej ziemi będzie wtedy nie tylko kamiennym znakiem. Stanie się sumieniem pamięci – przypomnieniem, że ofiary mają prawo do imienia, prawdy i modlitwy, a my mamy obowiązek pamiętać.